cholera… zawiesiło się…
“zawieszać się” – tego czasownika nie ma w encyklopedii, nawet wikipedii. 10 lat temu nic by mi się pewnie nie zawiesiło a dziś (nie przesadzam) 7 razy.
mój chujowy dzień:
- budzę się rano. podejrzanie wyspana. patrze na telefon, nie dziala. Się skubany zawiesił gdy podłączony został do ładowarki i mnie nie obudził. Budzik był na 7 jest 8.30. Mój nowy telefon NOKIA E52 się zawiesiła (nie pamiętam, aby poprzednie nokie się zawieszały przy ładowaniu – coż … ale technologia).
- spóźniona w pracy odpalam laptopa – przy włączaniu (ze standbaju) się zawiesił – eee to już standard co 2 dzień tak jest. Wszystkie niezapisane rzeczy poszlły się jebać. I tak to mój najlepszy do tej pory notebook – to IBM (lenovo) t60.
- Chwile potem. sms i jakiś telefon. nic nie szłyszę. oho nokia się zawiesiła.restart. KUUUUURWA po restarcie ok. 2000 SMS zniknęło.
- nie działa DSL w zakładzie pracy – zawiesił się router.
- godz. 15. nie działa drukarka. pewnie się zawiesiła. NIE. po restarcie wciąż nie działa. Co to? chuj wie. to 2 miesięczne urządzenie wielofunkcyjne HP 2115.
- Gdzieś dzwonię. Nie korzystam z TPSA ( z tego jestem dumna). Mam kilka sferii. ale dziś nie działa. Restart urządzenia i działa. fajnie. tylko błąd wprowadzania jest. wykręcam bez zera – nowe regulacje urzędu telekomunikacji, z zerem już nie działa.
- Zjebana przychodzę do domu o 19. chce obejrzec ‘brzydule’ – tak ogladam takie seriale – dokladnie 2 - ten i ‘na wspolnej’. Ale kurwa nie moge. Sie nie nagrało. dlaczego? UPC sie zawiesiło i wszytskie zaprogramowane w niedziele programy po pierwsze się nie nagrały, po drugie cała lista do nagrania się skasowała. Urządzenie UPC zawiesza się minimum 1 raz dziennie.