poczta na bemowie

strasznie mnie wkurza poczta na ul. piastow slaskich na bemowie w warszawie.

wieczne kolejki, fatalna obsługa.

od kilku lat nic się nie zmienia.

nieststy muszę  czasem iść na pocztą. sytuacja prawie zawsze wygląda tak samo.

godz. 17 w kolejce ok 30 osób. czekam. po 40 minutach jestem przy okienku.
„dzien dobry chcę się poskarżyć na listonosza, że znowu wrzucił awizo do skrzynki, nie dzwoniąc do drzwi. a byłam cały czas w domu”

” to niemożliwe, widocznie dzwonek jest popsuty”

i w tym momencie, 5 -8 osób stojących w kolejce zaczyna się wydzierać. ” ja mam to samo”, ” do nas też nie dzwoni tylko awizo wrzuca”

i jest fajnie. i nie zmienia się nic.

————-

komentarz z maja 2010.

Znalazłam tymczasowe rozwiązanie – tymczasowe bo działało tylko mniej wiecej miesiac.
Trzeba na poczcie złożyć PISEMNĄ SKARGĘ NA USŁUGI LISTONOSZA. Pani w okienku bedzie nalegała, że pisemna nie jest potrzebna, bo ‘na pewno to i tak sie nie powtorzy’, ‘ ze ona zwroci uwage i bedzie lepiej’ itp. Oczywiscie wkurwiona skladalam reklamacje ustne wczesniej – nic nie daly. wiec złożyłam pisemną – z wieloma oporami. Mam oczywiscie ksero tej skargi. Naprawde przez miesiac bylo ok. Listonosz przynosil ladnie wszystkie przesylki i polecone. Niestety po miesiacu znudzilo mu sie i sa znowu awiza. Naturalnie odpowiedzi na skargę (miala byc po 2 tyg) nidgy nie otrzymałam.

This entry was posted on poniedziałek, Sierpień 31st, 2009 at 14:02 and is filed under moje codzienne zmagania. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

 

Leave a Reply